GlobVenture

medytacja indywidualna, kursy i wakacje mindfulness

GlobVenture

FAQ wyjazdowy – pytania i odpowiedzi

Ile w tych wyjazdach jest kursu medytacji mindfulness, a ile tradycyjnych wakacji?

Standardowe proporcje to pół dnia medytacji, pół zwiedzania czy wypoczynku (nie dotyczy pobytu w świątyni). Jeśli ktoś chce więcej medytować lub zwiedzać, nie ma problemu, ale prosimy nas o tym wcześniej poinformować, aby nie zaburzało to wyjazdu pozostałych uczestników.

Jestem wierzący, czy taki kurs nie kłuci się z moją religią?

Absolutnie nie, medytacja mindfulness jest całkowicie świecka, również techniki, których uczymy. Nawet nauki Buddy były świeckie, a sam Budda był heretykiem, dopiero ludzie zrobili z jego filozofii religię. Również w świątyni Wat Tam Wua, nauki medytacji mindfulness są świeckie i przyjeżdżają tam ludzie wyznań i religii całego świata.

Lot w tak odległe miejsca jest długi, w dodatku te przesiadki i oczekiwania, czy to nie jest strata czasu?

Wszytko zależy od tego jak tą sytuację wykorzystamy. Przede wszystkim odrzućmy stres i niezadowolenie z tej sytuacji, zaakceptujmy ją. Tajlandia, Indonezja czy Indie leżą daleko i nie ma mamy na to wpływu, więc wyciągnijmy z tego dodatkowego czasu tyle pozytywów ile możemy. Jest mnóstwo rzeczy, które warto zrobić w podróży, aby nie tracić na nie czasu na miejscu, np.:

  • każda z osób dostanie materiały drukowane na temat mindfulness i wyjazdu, warto się z nimi zaznajomić;
  • jedziemy grupą, w której każdy z nas ma podobne cele (w końcu trafiliśmy na wakacje mindfulness) i spędzimy razem kolejne dni, poznajmy się lepiej, spędźmy ten czas na rozmowie;
  • poznajmy lepiej naszego przewodnika, porozmawiajmy z nim o naszych oczekiwaniach odnośnie kursu jak i wyjazdu, przedstawmy mu się aby wiedział jak najlepiej nas pokierować w medytacji;
  • postarajmy się wyrywkowo obserwować tu i teraz, wraz z naszymi lękami i emocjami, możemy to zapisać, wracając do kraju, bogatsi o nowe umiejętności, będziemy mogli spojrzeć na nasze przeszłe lęki i emocje z nowej perspektywy.
Szczepienia, opieka zdrowotna, ubezpieczenia, wizy, co spakować i jak się przygotować?

Szczepienia oraz ubezpieczenie to kwestia indywidualna, jeździmy w miejsca gdzie, żadne ze szczepień nie są obowiązkowe, ale na pewno nie zaszkodzą. Ubezpieczenie wypadkowe trzeba mieć, możemy polecić planetę młodych (aktualne warianty są nawet do 59 roku życia) – ten ubezpieczyciel ratował nas już parokrotnie z opresji, a jest przy tym najtańszy na rynku.

Kwestia wiz jest inna dla każdego kraju, np. do Tajlandii wiza turystyczna wydawana jest na lotnisku bezpłatnie (należy mieć paszport ważny minimum 7 miesięcy!); do Indii wizę załatwia się płatnie przez internet. Szczegółowe informacje o wizach zostaną wysłane do każdego po zgłoszeniu się na nasz kurs.

Bagaż dobrze jest mieć jak najmniejszy i najlżejszy, zalecamy w formie plecaka. Będziemy się przemieszczać, ale walizka na kółkach nie jest najlepszą formą (można z nią oczywiście podróżować, ale nie jest tak wygodna w praktyce jak plecak). Jeździmy do miejsc ciepłych, słonecznych, po za porą deszczową, klapki, spodenki, koszulki i nakrycie głowy to standardowy strój codzienny. Warto mieć jeden komplet zakrywający dekolt, ramiona i kolana (na potrzeby zwiedzania świątyń). Wszędzie gdzie będziemy wyżywienie, pralnie, transport publiczny są tanie i ogólnie dostępne. Nasza ekipa lata po całym świecie tylko z bagażem podręcznym, więc nie ma co szaleć z pakowaniem, a chusty, koszulki itp. warto kupić na miejscu.

Jak wygląda zakwaterowanie i noclegi?

Zakwaterowanie jest w pokojach dwuosobowych, więc jeśli na wyjazd zapisałeś się sam, czas spędzony w podróży warto poświecić na dobraniu się w pary na potrzeby zakwaterowania. Pary powinny być damskie lub męskie, mieszane akceptowane są tylko w przypadku par, które się tak do nas zgłosiły. Osoby, które negocjowały niższą cenę, jeśli tak postanowiły, mogą spać w hostelach w pokojach jedno lub wieloosobowych.

Alkohol, narkotyki, seks and rock&roll?

Celem wyjazdu jest medytacja mindfulness, więc na samym początku wyjazdu omówimy wpływ tych aspektów na medytację (w skrócie, nie zalecamy 😉 ). Jednakże wszyscy są dorośli i decyzje w tych sprawach podejmują sami. W świątyniach, które będziemy odwiedzać jest oczywiście absolutny zakaz każdej z tych aktywności. Należy również pamiętać o obowiązującym lokalnie prawie, które w egzotycznych, odwiedzanych przez nas krajach jest BARDZO surowo egzekwowane.

Dodaj komentarz